W skrócie: To nie jest wybór albo-albo. Spółka z o.o. służy do prowadzenia działalności, a fundacja rodzinna do trzymania majątku i przekazania go następnemu pokoleniu bez dzielenia firmy między spadkobierców. Najczęstszy układ przy sukcesji to fundacja rodzinna, która jest właścicielem udziałów w spółce operacyjnej. Podatkowo fundacja wygrywa przy gromadzeniu majątku: zyski zatrzymane w niej nie są opodatkowane, a przy wypłacie świadczenia najbliższej rodzinie płaci się tylko 15% CIT, bez PIT. W spółce z o.o. ten sam zysk oddany właścicielowi to 9 albo 19% CIT plus 19% PIT od dywidendy. Oba dokumenty założycielskie sporządza notariusz.
Fundacja rodzinna czy spółka z o.o.: szybkie porównanie
| Kryterium | Spółka z o.o. | Fundacja rodzinna |
|---|---|---|
| Do czego służy | Prowadzenie działalności gospodarczej | Gromadzenie majątku i sukcesja, nie prowadzi zwykłej działalności |
| Minimalny wkład na start | Kapitał zakładowy 5 000 zł | Fundusz założycielski 100 000 zł |
| Forma powstania | Akt notarialny umowy spółki (albo wzorzec S24) | Akt założycielski i statut w formie aktu notarialnego |
| Gdzie rejestr | KRS, opłata 500 zł | Rejestr fundacji rodzinnych w Sądzie Okręgowym w Piotrkowie Trybunalskim, opłata 500 zł |
| Podatek od zysku zatrzymanego | 9% CIT (mały podatnik) albo 19% CIT | 0%, dopóki majątek zostaje w fundacji |
| Podatek przy wypłacie właścicielowi | 19% PIT od dywidendy | 15% CIT po stronie fundacji, 0% PIT dla najbliższej rodziny |
| Kto to dostaje | Wspólnicy według udziałów | Beneficjenci według zasad w statucie |
| Sukcesja po śmierci | Udziały wchodzą do spadku, liczy się zachowek | Majątek jest poza spadkiem, świadczenia zalicza się na poczet zachowku |
| Zakres działalności | Dowolna działalność gospodarcza | Tylko katalog z art. 5 ustawy, inaczej sankcyjny 25% CIT |
Dlaczego to nie jest wybór alternatywny
Pytanie zadawane najczęściej brzmi tak, jakby chodziło o dwie konkurencyjne formy prowadzenia biznesu. W praktyce to dwa różne narzędzia do dwóch różnych zadań. Spółka z o.o. wystawia faktury, zatrudnia, podpisuje umowy z kontrahentami i ponosi ryzyko rynkowe. Fundacja rodzinna niczego takiego nie robi, bo ustawa jej tego zabrania. Jej rolą jest posiadanie majątku, w tym udziałów w spółkach, i wypłacanie świadczeń rodzinie według zasad zapisanych w statucie.
Dlatego przy planowaniu sukcesji jednego nie zastępuje się drugim, tylko łączy. Typowa struktura wygląda tak: na dole jest spółka operacyjna, która prowadzi realny biznes, a nad nią stoi fundacja rodzinna jako właściciel jej udziałów. Zyski spółki trafiają do fundacji jako dywidenda, gromadzą się w niej bez bieżącego podatku i są wypłacane rodzinie dopiero wtedy, gdy jest to potrzebne. Założyciel przestaje być prywatnym właścicielem firmy, a staje się fundatorem, który ułożył zasady na pokolenia do przodu.
Gdzie fundacja rodzinna wygrywa podatkowo
Największa różnica dotyczy zysku, który nie jest od razu konsumowany. W spółce z o.o. działa klasyczne podwójne opodatkowanie. Najpierw spółka płaci CIT: 9% jako mały podatnik albo 19%, jeśli przekroczy limit przychodów. Potem, gdy wspólnik chce wyjąć pieniądze w formie dywidendy, dochodzi 19% PIT. Efektywnie właściciel oddaje fiskusowi ponad jedną czwartą zysku, zanim ten trafi do jego kieszeni.
Fundacja rodzinna odwraca kolejność. Dopóki majątek w niej pozostaje, podatku nie ma w ogóle. Fundacja jest zwolniona z CIT w zakresie dozwolonej działalności z art. 5 ustawy, więc pobrana dywidenda ze spółki zależnej, przychód z najmu jej nieruchomości czy zysk ze sprzedaży papierów wartościowych nie są opodatkowane w momencie ich uzyskania. Podatek 15% CIT pojawia się dopiero przy wypłacie świadczenia beneficjentowi. Jeśli beneficjentem jest najbliższa rodzina fundatora, czyli grupa zerowa (małżonek, dzieci, wnuki, rodzice, rodzeństwo, pasierb, ojczym, macocha), po jej stronie nie ma żadnego PIT. Łączny koszt podatkowy przekazania pieniędzy dziecku wynosi więc 15%, a nie ponad 26% jak przy dywidendzie ze spółki.
Ten sam mechanizm działa przy sprzedaży aktywów. Jeżeli fundacja sprzeda nieruchomość albo udziały, które posiada, i zostawi środki u siebie na kolejną inwestycję, nie zapłaci podatku. Spółka z o.o. zapłaciłaby w tym miejscu CIT. To dlatego fundacja jest wygodnym wehikułem do reinwestowania majątku rodzinnego bez podatkowego tarcia przy każdej transakcji.
Gdzie fundacja rodzinna przegrywa
Fundacja nie jest darmowym schematem optymalizacji i ma trzy realne ograniczenia. Pierwsze to próg wejścia: fundusz założycielski musi wynosić co najmniej 100 000 zł, podczas gdy spółkę z o.o. zakłada się od 5 000 zł kapitału. Dla mikrofirmy albo działalności o niewielkim majątku to bariera, która nie ma uzasadnienia.
Drugie ograniczenie to zakres działalności. Fundacja nie może prowadzić zwykłego biznesu. Ustawa dopuszcza tylko zamknięty katalog z art. 5: między innymi udział w spółkach, najem i dzierżawę własnych składników majątku, obrót papierami wartościowymi oraz udzielanie pożyczek spółkom, w których fundacja ma udziały. Każda działalność poza tym katalogiem jest opodatkowana sankcyjnym CIT w wysokości 25%. Jeżeli więc chcesz coś produkować, handlować albo świadczyć usługi, i tak potrzebujesz spółki operacyjnej. Trzeba też uważać na ukryte zyski, na przykład nieodpłatne korzystanie przez fundatora z majątku fundacji, bo one również podlegają 15% CIT na podstawie art. 24q ustawy o CIT.
Trzecie to formalizm i koszt startu. Fundacja wymaga statutu, organów (zarząd, a przy większym gronie beneficjentów także rada nadzorcza), spisu majątku i corocznego rozliczenia. Struktura holdingowa złożona ze spółki operacyjnej i fundacji nad nią jest droższa w obsłudze niż sama spółka. Ma sens przy majątku i firmie, które faktycznie mają przejść na kolejne pokolenie, a nie przy jednoosobowej działalności dopiero się rozkręcającej.
Sukcesja: to jest właściwy powód, dla którego powstała fundacja
Największa przewaga fundacji nad spółką ujawnia się dopiero po śmierci założyciela. Udziały w spółce z o.o. wchodzą do spadku i są dziedziczone jak każdy inny składnik majątku. Jeżeli spadkobierców jest kilku, firma rozdrabnia się między nich, a ci, którzy zostali pominięci w testamencie, mogą domagać się zachowku, czyli konkretnej kwoty pieniędzy. Dla spółki oznacza to często konieczność wypłaty dużych sum albo spór, który paraliżuje działalność. Więcej o tych roszczeniach piszemy w poradniku o tym, komu przysługuje zachowek i ile wynosi.
Majątek wniesiony do fundacji rodzinnej jest już jej własnością, więc nie wchodzi do spadku po fundatorze i nie dzieli się między spadkobierców. Firma zostaje w całości, a rodzina korzysta z zysków według reguł, które fundator sam ustalił w statucie jeszcze za życia. Ustawa łagodzi też kwestię zachowku: świadczenia otrzymane z fundacji przez osobę uprawnioną do zachowku zalicza się na jego poczet, a wartość funduszu założycielskiego wniesionego wcześniej niż dziesięć lat przed śmiercią jest przy liczeniu zachowku pomijana. Fundacja nie znosi zachowku całkowicie, ale daje narzędzia, których zwykły testament notarialny nie zapewnia.
Warto pamiętać, że powstanie samej struktury to nie koniec pracy. Spółki zależne w grupie dalej działają na rynku i dalej muszą pilnować płynności, więc naturalnym uzupełnieniem jest sprawne odzyskiwanie należności od kontrahentów, żeby zysk, który ma finansować świadczenia dla rodziny, rzeczywiście trafiał do fundacji.
Jak to wygląda u notariusza
W obu przypadkach droga zaczyna się w kancelarii notarialnej. Spółkę z o.o. zakłada się aktem notarialnym umowy spółki, chyba że wybierasz uproszczony wzorzec S24 z wkładami pieniężnymi. Szczegóły i koszty opisaliśmy przy umowie spółki z o.o. u notariusza. Fundację rodzinną powołuje się aktem założycielskim i statutem, oba w formie aktu notarialnego, a taksę liczy się od wartości wnoszonego majątku. Przy minimalnym funduszu 100 000 zł to około 1 170 zł netto. Cały proces krok po kroku, wraz z podatkami beneficjentów, znajdziesz na stronie o fundacji rodzinnej u notariusza.
Najczęstsze pytania
Co się bardziej opłaca: fundacja rodzinna czy spółka z o.o.?
Zależy od celu. Do prowadzenia działalności gospodarczej opłaca się spółka z o.o., bo fundacja zwykłego biznesu prowadzić nie może. Do gromadzenia majątku i przekazania go rodzinie opłaca się fundacja rodzinna, bo zyski w niej zatrzymane nie są opodatkowane, a wypłata najbliższej rodzinie kosztuje tylko 15% CIT, podczas gdy dywidenda ze spółki to 9 albo 19% CIT plus 19% PIT. Przy sukcesji dużego majątku najlepsze bywa połączenie: fundacja jako właściciel udziałów w spółce operacyjnej.
Czy fundacja rodzinna może prowadzić działalność gospodarczą?
Tylko w wąskim zakresie wskazanym w art. 5 ustawy o fundacji rodzinnej. Wolno jej między innymi mieć udziały w spółkach, wynajmować własne nieruchomości, obracać papierami wartościowymi i udzielać pożyczek spółkom zależnym. Każda inna działalność, na przykład produkcja czy handel, jest opodatkowana sankcyjnym CIT w wysokości 25%. Dlatego realny biznes prowadzi się w spółce, a fundacja tę spółkę posiada.
Ile kosztuje założenie fundacji rodzinnej w porównaniu ze spółką z o.o.?
Spółkę z o.o. z minimalnym kapitałem 5 000 zł założysz u notariusza za około 900 zł, a przez S24 za około 270 zł. Fundacja rodzinna wymaga funduszu założycielskiego co najmniej 100 000 zł, a sama taksa notarialna przy tej kwocie wynosi około 1 170 zł netto plus 500 zł opłaty sądowej. Różnica w kosztach startu jest więc znacząca, ale przy sukcesji majątku liczonego w milionach schodzi na dalszy plan wobec oszczędności podatkowej.
Czy majątek w fundacji rodzinnej podlega zachowkowi?
Majątek wniesiony do fundacji nie wchodzi do spadku, więc nie dzieli się między spadkobierców, ale zachowku całkowicie nie wyłącza. Świadczenia otrzymane z fundacji przez osobę uprawnioną do zachowku zalicza się na jego poczet, a fundusz założycielski wniesiony wcześniej niż dziesięć lat przed śmiercią fundatora pomija się przy obliczaniu zachowku. To znacznie osłabia roszczenia pominiętych spadkobierców, ale nie znosi ich w każdym przypadku.
Czy do fundacji rodzinnej można wnieść udziały w istniejącej spółce?
Tak i to jest najczęstszy sposób jej zasilenia. Fundator wnosi udziały w swojej spółce operacyjnej na pokrycie funduszu założycielskiego albo przekazuje je fundacji później. Samo wniesienie nie rodzi podatku: nie ma PCC ani podatku dochodowego na wejściu. Od tej chwili to fundacja jest wspólnikiem spółki, pobiera dywidendy bez bieżącego CIT i wypłaca je rodzinie na zasadach ze statutu.
Czy fundację rodzinną można rozwiązać?
Tak. Fundację można rozwiązać, jeżeli statut to przewiduje albo gdy zrealizowano jej cel, a decyzję podejmuje uprawniony organ lub sąd. Majątek pozostały po rozwiązaniu wypłaca się wskazanym osobom, ale takie przekazanie jest opodatkowane 15% CIT po stronie fundacji, podobnie jak zwykłe świadczenie. Rozwiązanie fundacji jest więc możliwe, choć wiąże się z kosztem podatkowym, którego nie ma, dopóki majątek w niej zostaje.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawie konkretnej czynności skontaktuj się z notariuszem.
Notary · Umów wizytę
Znajdź notariusza i zarezerwuj termin online
Sprawdź notariuszy w swoim mieście, zakres czynności i orientacyjny koszt, a potem umów dogodny termin. Taksa orientacyjna, wiążącą wysokość ustala notariusz. Akt sporządza licencjonowany notariusz.