W skrócie: Sprzedaż udziałów i umorzenie udziałów prowadzą do tego samego skutku, czyli wyjścia wspólnika ze spółki, ale pieniądze biorą się z dwóch różnych kieszeni. Przy sprzedaży płaci kupujący, a formalność to poświadczenie podpisów za maksymalnie 369 zł brutto. Przy umorzeniu płaci sama spółka, ale tylko wtedy, gdy jej umowa w ogóle na umorzenie pozwala (art. 199 § 1 KSH), i tylko z czystego zysku, jeśli nie chcecie obniżać kapitału zakładowego. Gdy obniżenie jest konieczne, dochodzi protokół notarialny za 750 zł netto i trzymiesięczne wezwanie wierzycieli. Sprzedaż jest szybsza i tańsza prawie zawsze; umorzenie ma sens, gdy nikt nie chce albo nie może kupić udziałów.
Sprzedaż czy umorzenie udziałów: porównanie
| Kryterium | Sprzedaż udziałów | Umorzenie udziałów |
|---|---|---|
| Kto płaci wychodzącemu wspólnikowi | Kupujący, z własnych pieniędzy | Spółka, ze swojego majątku |
| Czy potrzebny jest kupiec | Tak, bez niego nie ma transakcji | Nie, udziały przestają istnieć |
| Warunek wstępny | Brak zakazu w umowie spółki, ewentualnie zgoda zarządu (art. 182 KSH) | Umowa spółki musi wprost dopuszczać umorzenie (art. 199 § 1 KSH) |
| Czynność u notariusza | Poświadczenie podpisów, maksymalnie 300 zł netto | Protokół zgromadzenia, 750 zł netto, ale tylko gdy trzeba obniżyć kapitał |
| Uchwała zgromadzenia wspólników | Niepotrzebna | Konieczna, z podstawą prawną i wysokością wynagrodzenia (art. 199 § 2 KSH) |
| Wezwanie wierzycieli | Nie występuje | Trzy miesiące, gdy umorzenie wymaga obniżenia kapitału (art. 264 § 1 KSH) |
| PCC 1 procent | Płaci kupujący, PCC-3 w 14 dni | Nie występuje przy umorzeniu przymusowym i automatycznym |
| Kto odprowadza podatek dochodowy | Sprzedający sam, PIT-38 do 30 kwietnia | Przy umorzeniu przymusowym spółka jako płatnik, przy dobrowolnym wspólnik sam |
| Realny czas | Od kilku dni | Od kilku tygodni do ponad kwartału |
Skąd biorą się pieniądze: jedyna różnica, która naprawdę decyduje
Wszystkie pozostałe różnice są pochodną tej jednej. Przy sprzedaży udziałów wychodzącemu wspólnikowi płaci konkretna osoba lub firma, która chce wejść na jego miejsce. Majątek spółki się nie zmienia, zmienia się tylko wpis w księdze udziałów. Przy umorzeniu udziały są unicestwiane, a wynagrodzenie za nie wypłaca sama spółka, więc z jej majątku ubywa dokładnie tyle, ile dostaje odchodzący.
Stąd praktyczna kolejność pytań. Najpierw sprawdźcie, czy w ogóle jest kupiec: pozostały wspólnik, ktoś z zewnątrz albo sama spółka. Jeżeli jest i ma pieniądze, sprzedaż wygrywa niemal w każdym wymiarze, bo jest szybsza, tańsza i nie rusza kapitału zakładowego. Umorzenie wchodzi do gry wtedy, gdy kupca nie ma albo gdy pozostali wspólnicy nie chcą dokładać prywatnych pieniędzy, a spółka ma zgromadzoną gotówkę i może za wyjście zapłacić.
Kiedy w ogóle można umorzyć udziały
Art. 199 § 1 Kodeksu spółek handlowych stawia dwa warunki naraz: udział może być umorzony jedynie po wpisie spółki do rejestru i tylko wtedy, gdy umowa spółki tak stanowi. To zdanie przekreśla umorzenie w bardzo wielu spółkach, zwłaszcza tych zakładanych naprędce na wzorcu, gdzie o umorzeniu nikt nie pomyślał. Jeżeli w Waszej umowie nie ma o nim ani słowa, musicie ją najpierw zmienić, a zmiana umowy spółki wymaga uchwały wspólników wpisanej do protokołu sporządzonego przez notariusza (art. 255 § 1 i § 3 KSH). Do rachunku dochodzi wtedy 750 zł netto za protokół i kolejne tygodnie zwłoki, zanim w ogóle zaczniecie umarzać.
Kodeks zna dwie podstawowe drogi. Umorzenie dobrowolne następuje za zgodą wspólnika, w drodze nabycia udziału przez spółkę. Umorzenie przymusowe odbywa się bez jego zgody, ale przesłanki i tryb muszą być opisane w umowie spółki, więc nie da się go użyć jako doraźnego narzędzia w konflikcie. Jest jeszcze trzecia postać, tak zwane umorzenie automatyczne z art. 199 § 4: umowa spółki może przewidzieć, że udział ulega umorzeniu w razie ziszczenia się określonego zdarzenia, bez uchwały zgromadzenia, i stosuje się wtedy przepisy o umorzeniu przymusowym.
Przy umorzeniu przymusowym kodeks chroni wychodzącego wspólnika przed wypchnięciem za grosze. Art. 199 § 2 KSH mówi, że wynagrodzenie nie może być niższe od wartości przypadających na udział aktywów netto, wykazanych w sprawozdaniu finansowym za ostatni rok obrotowy, pomniejszonych o kwotę przeznaczoną do podziału między wspólników. Uchwała musi też zawierać uzasadnienie. Przy umorzeniu dobrowolnym takiego progu nie ma i za zgodą wspólnika umorzenie może nastąpić nawet bez wynagrodzenia (art. 199 § 3), co bywa wykorzystywane przy porządkowaniu struktury w spółkach rodzinnych.
Czysty zysk kontra obniżenie kapitału: tu rozstrzyga się koszt
To jest miejsce, w którym umorzenie robi się albo tanie, albo naprawdę uciążliwe. Art. 199 § 6 KSH stanowi, że umorzenie udziału z czystego zysku nie wymaga obniżenia kapitału zakładowego. Jeżeli więc spółka ma wypracowany i niepodzielony zysk wystarczający na wypłatę, cała operacja zamyka się w uchwale zgromadzenia wspólników i aktualizacji listy wspólników. Nie ma zmiany umowy spółki, nie ma protokołu notarialnego, nie ma wezwania wierzycieli.
Gdy zysku nie ma, wynagrodzenie musi pochodzić z kapitału zakładowego, a jego obniżenie jest zmianą umowy spółki. Wtedy uruchamia się pełna procedura. Uchwała trafia do protokołu notarialnego, a zarząd niezwłocznie ogłasza obniżenie i wzywa wierzycieli spółki do wniesienia sprzeciwu w terminie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia (art. 264 § 1 KSH). Wierzycieli, którzy sprzeciwu nie zgłosili, uważa się za zgadzających się na obniżenie, ale tych, którzy go zgłosili, spółka musi zaspokoić albo zabezpieczyć. Do zgłoszenia obniżenia w sądzie rejestrowym dołącza się uchwałę, dowody należytego wezwania wierzycieli oraz oświadczenie wszystkich członków zarządu, że sprzeciwiający się wierzyciele zostali zaspokojeni lub zabezpieczeni (art. 265 § 2). Art. 199 § 7 dopowiada, że w razie umorzenia wymagającego obniżenia kapitału samo umorzenie następuje dopiero z chwilą obniżenia kapitału zakładowego, więc wspólnik przez cały ten czas formalnie nim pozostaje.
Trzy miesiące to nie jest termin, który da się skrócić uprzejmą rozmową w sądzie. Jeżeli wspólnik chce wyjść przed końcem roku obrotowego albo transakcja jest częścią większego układu, ta ścieżka zwykle odpada z powodów kalendarzowych, a nie prawnych.
Podatki: dwie zupełnie różne ścieżki
Tutaj rozróżnienie na umorzenie dobrowolne i przymusowe przestaje być akademickie i zaczyna decydować o tym, kto wypełnia formularz.
Sprzedaż udziałów oraz umorzenie dobrowolne rozlicza się tak samo, jak zwykłe zbycie udziałów: przychód z kapitałów pieniężnych, 19 procent od dochodu, deklaracja PIT-38 składana samodzielnie do 30 kwietnia roku następnego. Kosztem uzyskania przychodu są wydatki poniesione na objęcie lub nabycie udziałów. Przepis, który przed 2011 rokiem traktował zbycie udziałów na rzecz spółki w celu umorzenia jako dochód z udziału w zyskach osób prawnych, czyli art. 24 ust. 5 pkt 2 ustawy o PIT, jest dziś uchylony, i to właśnie dlatego obie te sytuacje trafiają do tego samego zeznania.
Umorzenie przymusowe i automatyczne idzie zupełnie inną drogą. Art. 24 ust. 5 pkt 1 ustawy o PIT zalicza przychody z umorzenia udziałów do dochodów z udziału w zyskach osób prawnych, a art. 30a ust. 1 pkt 4 nakazuje pobrać od nich 19 procent zryczałtowanego podatku. Płatnikiem jest spółka: art. 41 ust. 4 zobowiązuje ją do pobrania podatku od dokonywanych wypłat. Wspólnik dostaje więc kwotę już pomniejszoną o podatek i nie wykazuje jej w PIT-38. Co ważne, koszty nie przepadają: art. 24 ust. 5d stanowi, że dochodem jest nadwyżka przychodu otrzymanego w związku z umorzeniem nad kosztami uzyskania przychodu, a gdy udziały nabyto w drodze spadku lub darowizny, kosztem są wydatki poniesione przez spadkodawcę lub darczyńcę.
Praktyczny wniosek jest taki, że przy umorzeniu przymusowym to zarząd spółki odpowiada za prawidłowe policzenie i odprowadzenie podatku, więc musi dostać od wspólnika dokumenty potwierdzające, ile ten w swoim czasie za udziały zapłacił. Bez nich spółka policzy podatek od całej wypłaty, a wspólnik będzie odzyskiwał nadpłatę.
Podatek od czynności cywilnoprawnych pojawia się natomiast tylko tam, gdzie jest umowa sprzedaży. Przy klasycznej sprzedaży udziałów kupujący płaci 1 procent wartości rynkowej i składa PCC-3 w ciągu 14 dni. Przy umorzeniu przymusowym i automatycznym żadna umowa sprzedaży nie jest zawierana, więc nie ma czego opodatkować. Przy umorzeniu dobrowolnym wszystko zależy od tego, jaką postać przybiera nabycie udziałów przez spółkę, i to warto ustalić z doradcą przed podjęciem uchwały, a nie po niej.
Ile to kosztuje u notariusza
Przy sprzedaży notariusz poświadcza podpisy na Waszej umowie i pobiera jedną dziesiątą stawki, jaka należałaby się za akt notarialny, nie więcej niż 300 zł netto (§ 13 pkt 1 lit. a rozporządzenia o taksie notarialnej). Przy udziałach za 200 000 zł wychodzi 193,11 zł brutto, przy 500 000 zł 340,71 zł, a od wartości 557 500 zł w górę zawsze 369 zł brutto, niezależnie od ceny transakcji. Cały rachunek transakcji, razem z PCC, PIT i opłatą w KRS, policzy kalkulator na stronie o tym, jak wygląda sprzedaż udziałów w spółce z o.o. u notariusza.
Przy umorzeniu notariusz pojawia się w innym miejscu i za inną cenę. Jeżeli trzeba zmienić umowę spółki albo obniżyć kapitał zakładowy, uchwałę wpisuje się do protokołu sporządzonego przez notariusza, a taksa za protokół zgromadzenia wspólników spółki z o.o. wynosi 750 zł netto, czyli 922,50 zł brutto. Jeżeli umarzacie z czystego zysku i umowa spółki już umorzenie przewiduje, notariusz nie jest potrzebny w ogóle i cały koszt zamyka się w opłatach rejestrowych.
| Scenariusz | Notariusz | Sąd rejestrowy | Realny czas |
|---|---|---|---|
| Sprzedaż udziałów za 200 000 zł | 193,11 zł brutto | 250 zł za zmianę wpisu albo 40 zł za samą listę wspólników | Kilka dni |
| Umorzenie z czystego zysku, umowa spółki je przewiduje | 0 zł | 250 zł albo 40 zł | Dwa do trzech tygodni |
| Umorzenie z obniżeniem kapitału zakładowego | 922,50 zł brutto za protokół | 250 zł za zmianę wpisu | Ponad trzy miesiące |
| Umorzenie, gdy umowa spółki go nie przewiduje | 922,50 zł za zmianę umowy, a potem ewentualnie drugi protokół | 250 zł, przy obniżeniu kapitału kolejny wniosek | Od trzech do sześciu miesięcy |
Który wariant wybrać w typowych sytuacjach
Wspólnik chce wyjść, a drugi wspólnik chce przejąć jego udziały. Sprzedaż, bez wahania. Jedna wizyta u notariusza, kilkaset złotych, zawiadomienie spółki i nowa lista wspólników. Umorzenie w tej sytuacji tylko komplikuje sprawę i drenuje majątek spółki zamiast portfela kupującego.
Wspólnik chce wyjść, nikt nie chce kupić, ale spółka ma gotówkę. Umorzenie, najlepiej dobrowolne i z czystego zysku, jeżeli umowa spółki na nie pozwala. To dokładnie scenariusz, dla którego art. 199 § 6 KSH został napisany.
Wspólnik szkodzi spółce i nie chce odejść. Umorzenie przymusowe, ale wyłącznie wtedy, gdy umowa spółki opisuje jego przesłanki i tryb, a wynagrodzenie sięga progu z art. 199 § 2. Jeżeli umowa milczy, tej drogi po prostu nie ma i zostaje żmudniejsze wyłączenie wspólnika przez sąd.
Wspólnik odchodzi, a spółka nie ma ani zysku, ani kupca. Najtrudniejszy wariant. Obniżenie kapitału z trzymiesięcznym wezwaniem wierzycieli jest wykonalne, ale zanim je uruchomicie, warto sprawdzić, czy kupca nie da się jednak znaleźć, choćby przy rozłożeniu ceny na raty. Przy płatności w transzach sprzedający może zabezpieczyć się aktem, w którym kupujący poddaje się egzekucji co do obowiązku zapłaty, i wtedy odzyskanie pieniędzy nie wymaga procesu.
O czym zapomina się przy obu wariantach
Niezależnie od wybranej drogi zarząd po każdej zmianie w księdze udziałów składa sądowi rejestrowemu nową listę wspólników, podpisaną przez wszystkich członków zarządu (art. 188 § 3 KSH). Wniosek o zmianę wpisu za 250 zł jest potrzebny tylko wtedy, gdy zmienia się skład wspólników mających co najmniej 10 procent kapitału zakładowego, bo tylko tacy są w KRS ujawniani. Przy mniejszych pakietach wystarczy złożyć samą listę do akt rejestrowych za 40 zł. Krążąca po internecie kwota 350 zł jest nieaktualna: opłatę za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zniesiono 29 listopada 2025 roku.
Druga rzecz to podział ról po odejściu wspólnika. W małych spółkach wychodzący wspólnik zwykle nie był wyłącznie inwestorem, tylko prowadził sprzedaż, produkcję albo relacje z klientami, a jego wyjście zostawia po sobie dziurę operacyjną, nie tylko zapis w księdze udziałów. Warto zaplanować, kto przejmuje te obowiązki, i jeżeli odpowiedzią jest zatrudnienie kogoś z zewnątrz, zacząć rekrutację na to stanowisko równolegle z formalnościami, a nie po ich zakończeniu, bo trzy miesiące wezwania wierzycieli to tyle samo, ile trwa dobre zamknięcie procesu rekrutacyjnego.
Trzecia rzecz to dostępy i majątek zapisany na osobę prywatną. Przy wyjściu wspólnika trzeba przejrzeć, co formalnie należy do niego, a nie do spółki: domeny, konta w narzędziach, umowy podpisane jego nazwiskiem, rachunki firmowe z jego pełnomocnictwem. To nie jest kwestia zaufania, tylko ciągłości działania, bo pełnomocnictwo wygasa, a hasła znikają razem z człowiekiem.
Najczęstsze pytania
Czy umorzenie udziałów wymaga aktu notarialnego? Samo umorzenie nie. Notariusz jest potrzebny wtedy, gdy przy okazji zmieniacie umowę spółki albo obniżacie kapitał zakładowy, bo taka uchwała musi być umieszczona w protokole sporządzonym przez notariusza (art. 255 § 3 KSH). Umorzenie z czystego zysku w spółce, której umowa je przewiduje, obywa się bez kancelarii.
Czy można umorzyć udziały bez wynagrodzenia? Tak, ale tylko za zgodą wspólnika. Art. 199 § 3 KSH pozwala na umorzenie bez wynagrodzenia właśnie w takim przypadku. Przy umorzeniu przymusowym nie jest to możliwe, bo obowiązuje minimalny próg wynagrodzenia liczony od wartości aktywów netto przypadających na udział.
Co jest szybsze: sprzedaż czy umorzenie? Sprzedaż, i to zwykle o rząd wielkości. Poświadczenie podpisów zajmuje kilkanaście minut, a skutek między stronami następuje z chwilą zawarcia umowy. Umorzenie wymaga co najmniej uchwały zgromadzenia, a przy obniżeniu kapitału trzymiesięcznego wezwania wierzycieli, po którym dopiero następuje wpis do rejestru.
Czy spółka może kupić własne udziały? Co do zasady nie, bo art. 200 § 1 KSH zakazuje spółce nabywania własnych udziałów, ale wprost wymienia wyjątek: nabycie w celu umorzenia. Na tym właśnie polega umorzenie dobrowolne, w którym spółka nabywa udział od wspólnika, żeby go następnie unicestwić.
Kto płaci podatek przy umorzeniu udziałów? Przy umorzeniu przymusowym i automatycznym spółka jako płatnik pobiera 19 procent zryczałtowanego podatku i wypłaca wspólnikowi kwotę netto. Przy umorzeniu dobrowolnym wspólnik rozlicza się sam w PIT-38, tak samo jak przy zwykłej sprzedaży udziałów, i może odliczyć wydatki na ich objęcie lub nabycie.
Czy przy umorzeniu trzeba zmieniać umowę spółki? Nie zawsze. Jeżeli umowa spółki już przewiduje umorzenie i wypłacacie z czystego zysku, zmiana nie jest potrzebna. Zmieniać trzeba w dwóch sytuacjach: gdy umowa w ogóle o umorzeniu milczy oraz gdy umorzenie wymaga obniżenia kapitału zakładowego, bo obniżenie samo w sobie jest zmianą umowy spółki.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawie konkretnej czynności skontaktuj się z notariuszem.
Notary · Umów wizytę
Znajdź notariusza i zgłoś swoją sprawę
Sprawdź notariuszy w swoim mieście, zakres czynności i orientacyjny koszt, a potem umów dogodny termin. Taksa orientacyjna, wiążącą wysokość ustala notariusz. Akt sporządza licencjonowany notariusz.