Przejdź do treści
Notary.
Wszystkie wpisy

Spadki

Niegodność dziedziczenia a wydziedziczenie

Niegodność dziedziczenia a wydziedziczenie: przesłanki obu po nowelizacji z 2023 r., kto składa pozew, w jakim terminie i ile kosztuje u notariusza.

Zespół Notary · Spadki · sierpień 2026 · 10 min czytania

Orientacyjna taksa i komplet dokumentów dla Twojej sprawy.

W skrócie: Niegodność dziedziczenia i wydziedziczenie prowadzą do podobnego skutku, ale działają zupełnie inaczej. Wydziedziczenie robi za życia sam spadkodawca, wpisując przyczynę do testamentu, i kosztuje 150 zł netto u notariusza. Niegodność orzeka sąd po śmierci spadkodawcy, na pozew osoby zainteresowanej, a opłata wynosi 5 procent wartości spornego udziału, więc przy udziale wartym 100 000 zł to 5 000 zł na start. Od 15 listopada 2023 r. przesłanek niegodności jest pięć zamiast trzech: doszły uporczywe uchylanie się od alimentów wobec spadkodawcy i od obowiązku pieczy nad nim. Jest jednak pułapka wspólna dla obu instytucji: ani niegodność, ani wydziedziczenie nie odcinają dzieci osoby wykluczonej.

Trzy drogi obok siebie

KryteriumWydziedziczenieNiegodność dziedziczeniaZrzeczenie się zachowku
Kto decydujeSpadkodawcaSąd, na pozewSame strony w umowie
KiedyZa życia, w testamenciePo śmierci spadkodawcyZa życia spadkodawcy
Podstawa prawnaart. 1008 do 1011 KCart. 928 do 930 KCart. 1048 § 2 KC
Liczba przesłanekTrzy, katalog zamkniętyPięć, katalog zamkniętyŻadnych, wystarczy zgoda
Koszt150 zł netto taksy5 procent wartości udziałuZwykle 200 zł netto taksy
Czy zabiera zachowekTakTakTak, w umówionym zakresie
Skutek wobec dzieci wykluczonegoZachowują zachowekWchodzą na jego miejsceObejmuje ich, chyba że zastrzeżono inaczej

Czym jest niegodność dziedziczenia

Niegodność dziedziczenia to sądowe wykluczenie spadkobiercy, który zachował się wobec spadkodawcy tak, że utrzymanie go przy dziedziczeniu byłoby rażąco niesprawiedliwe. Nie działa automatycznie i nie zależy od woli spadkodawcy. Ktoś musi pójść do sądu i wykazać jedną z przesłanek wymienionych w art. 928 § 1 Kodeksu cywilnego. Katalog jest zamknięty, więc powód, który wydaje się rodzinie oczywisty, ale nie mieści się w żadnym z pięciu punktów, sprawy nie wygra.

Spadkobierca może być uznany za niegodnego, jeżeli dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy, podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności, umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił go lub przerobił albo świadomie skorzystał z testamentu podrobionego przez inną osobę, uporczywie uchylał się od wykonywania wobec spadkodawcy obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą lub innym aktem, albo uporczywie uchylał się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą.

Dwie ostatnie przesłanki są nowe. Dodała je ustawa, która weszła w życie 15 listopada 2023 r., i to najważniejsza zmiana w tej części prawa spadkowego od lat. Wcześniej dziecko, które przez dwadzieścia lat nie zapłaciło ani złotówki alimentów na rodzica i nie zainteresowało się nim ani razu, dziedziczyło po nim normalnie, o ile rodzic nie zdążył sporządzić testamentu z wydziedziczeniem. Dziś rodzeństwo, które się rodzicem zajmowało, ma realne narzędzie, żeby to zakwestionować.

Co dokładnie znaczy „uporczywie uchylał się”

Słowo „uporczywie” robi tu całą robotę i to na nim najczęściej rozbijają się pozwy. Nie chodzi o jedno spóźnienie z przelewem ani o rok, w którym ktoś stracił pracę. Sąd bada, czy uchylanie się było trwałe, świadome i zawinione, i czy osoba miała realną możliwość wykonać obowiązek. Bezrobocie, ciężka choroba czy własna trudna sytuacja rodzinna zwykle wyłączają zarzut.

Przy alimentach jest dodatkowy warunek, o którym większość poradników milczy: przepis mówi o obowiązku alimentacyjnym określonym co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą lub innym aktem. Jeżeli nikt nigdy nie wystąpił o alimenty na rodzica i żaden sąd kwoty nie ustalił, tej przesłanki po prostu nie ma, choćby moralnie sprawa była oczywista. To jedna z głównych przyczyn przegranych spraw.

Przy pieczy dowody wyglądają inaczej, bo obowiązek nie ma kwoty ani terminu. Sąd rekonstruuje, co realnie robiło każde z dzieci: kto woził rodzica na badania, kto pilnował leków i wizyt kontrolnych, kto zorganizował rehabilitację po złamaniu szyjki kości udowej, kto płacił opiekunce, a kto przyjeżdżał raz na dwa lata. Liczą się rzeczy z papierem: potwierdzenia przelewów, dokumentacja medyczna z nazwiskiem osoby towarzyszącej, umowy z opiekunką, zeznania sąsiadów i lekarza rodzinnego.

Kto może żądać uznania za niegodnego i w jakim terminie

Uznania spadkobiercy za niegodnego może żądać każdy, kto ma w tym interes, więc nie tylko inny spadkobierca, ale też na przykład wierzyciel spadku czy osoba uprawniona do zachowku. Termin jest krótki i podwójny: rok od dnia, w którym osoba dowiedziała się o przyczynie niegodności, ale nie później niż trzy lata od otwarcia spadku, czyli od śmierci spadkodawcy. Oba terminy trzeba zmieścić jednocześnie. Po trzech latach sprawa jest zamknięta, nawet jeżeli prawdę poznałeś wczoraj.

Pozew kieruje się do sądu ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, a jeżeli nie da się go ustalić, do sądu miejsca położenia majątku spadkowego. To sprawa procesowa, nie wniosek w postępowaniu spadkowym, więc obowiązuje opłata stosunkowa: przy wartości przedmiotu sporu powyżej 20 000 zł jest to 5 procent wartości spornego udziału spadkowego. Przy udziale wartym 300 000 zł opłata wynosi 15 000 zł, i to zanim zapłacisz pełnomocnikowi. Dla porównania testament z wydziedziczeniem to u notariusza 150 zł netto.

Niegodność dziedziczenia a wydziedziczenie: pięć realnych różnic

Pierwsza różnica to moment i osoba decydująca. Wydziedziczenie jest decyzją spadkodawcy podjętą za życia i zapisaną w testamencie. Niegodność jest orzeczeniem sądu wydanym po śmierci, o które ktoś musiał wystąpić. Jeżeli zależy Ci na kontroli nad tym, co się stanie z Twoim majątkiem, niegodność Ci nie pomoże: nie możesz jej zaplanować, bo nie Ty ją stwierdzasz.

Druga to katalog przyczyn. Wydziedziczenie dopuszczają trzy przyczyny z art. 1008: uporczywe postępowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego wbrew woli spadkodawcy, umyślne przestępstwo przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażąca obraza czci, oraz uporczywe niedopełnianie obowiązków rodzinnych. Niegodność ma pięć przyczyn i część z nich dotyczy zachowań, których spadkodawca za życia nie mógł znać, jak ukrycie albo podrobienie testamentu.

Trzecia to ciężar dowodu i to, kto ryzykuje. Przy wydziedziczeniu broni się spadkobierca wskazany w testamencie, gdy wydziedziczony pozwie go o zachowek. Przy niegodności to strona atakująca musi udowodnić przesłankę, i to ona wykłada opłatę od pozwu. Kto zaczyna, ten płaci.

Czwarta to koszt, i różnica jest tu rzędu wielkości. Sto pięćdziesiąt złotych netto za testament z wydziedziczeniem albo około dwustu złotych netto za umowę o zrzeczenie się zachowku, wobec kilku lub kilkunastu tysięcy złotych opłaty sądowej plus wynagrodzenie adwokata i dwóch albo trzech lat procesu.

Piąta to skutek wobec dzieci osoby wykluczonej, i tu obie instytucje zawodzą tak samo. Zstępni wydziedziczonego zstępnego są uprawnieni do zachowku, chociażby wydziedziczony przeżył spadkodawcę (art. 1011). Niegodny jest z kolei wyłączony od dziedziczenia tak, jakby nie dożył otwarcia spadku (art. 928 § 2), więc jego dzieci wchodzą dokładnie na jego miejsce i dziedziczą jego udział. Ani jedno, ani drugie nie usuwa więc całej gałęzi rodziny. Robi to tylko umowa zawarta za życia, o czym niżej.

Czy niegodność dziedziczenia pozbawia zachowku?

Tak. Spadkobierca uznany prawomocnym wyrokiem za niegodnego jest wyłączony od dziedziczenia tak, jakby nie dożył otwarcia spadku, a skoro nie należy do kręgu osób dziedziczących z ustawy, nie przysługuje mu również zachowek. Skutek jest w tym zakresie identyczny jak przy skutecznym wydziedziczeniu. Różnica polega na tym, kto i kiedy musi o to zawalczyć oraz ile go to kosztuje.

Czy niegodność dziedziczenia obejmuje dzieci niegodnego?

Nie, i to zaskakuje najczęściej. Skoro niegodny traktowany jest tak, jakby nie dożył otwarcia spadku, jego udział przechodzi na jego zstępnych, czyli na wnuki spadkodawcy. Jeżeli więc syn zostanie uznany za niegodnego, jego dzieci odziedziczą to, co przypadłoby jemu. Wygrany proces przenosi majątek o pokolenie niżej w tej samej gałęzi rodziny, a nie do rodzeństwa. Warto to policzyć przed złożeniem pozwu, bo bywa, że po wygranej sytuacja finansowa powoda nie zmienia się wcale.

Czy można uznać kogoś za niegodnego po stwierdzeniu nabycia spadku?

Tak. Prawomocne postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku ani sporządzony u notariusza akt poświadczenia dziedziczenia nie zamykają drogi do procesu o niegodność, o ile mieścisz się w terminie roku i trzech lat. Po wygranej trzeba jednak dodatkowo doprowadzić do zmiany stwierdzenia nabycia spadku albo do uchylenia aktu poświadczenia dziedziczenia, żeby stan prawny odpowiadał wyrokowi. To dwa osobne kroki, a nie jeden. Jeżeli dopiero zaczynasz porządkować spadek, sprawdź najpierw, kiedy wystarczy akt poświadczenia dziedziczenia u notariusza, a kiedy konieczna jest droga sądowa.

Czy przebaczenie wyłącza niegodność?

Tak. Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył. Konstrukcja jest analogiczna do tej przy wydziedziczeniu, gdzie przebaczenie również niweczy skutek, także wtedy, gdy nastąpiło po sporządzeniu testamentu. W praktyce spory o przebaczenie sprowadzają się do dowodów na wznowienie kontaktu: wspólne święta, wspólne zamieszkanie w ostatnich miesiącach życia, listy, wiadomości, zeznania świadków.

Co z tego wynika, jeżeli planujesz spadek za życia

Niegodność jest narzędziem naprawczym, nie planistycznym. Uruchamia się dopiero wtedy, gdy jest już za późno na wszystko inne, kosztuje najwięcej, trwa najdłużej i kończy się przeniesieniem majątku na dzieci osoby wykluczonej, czyli zwykle nie tam, gdzie chciał ten, kto proces wytoczył. Jeżeli masz jeszcze czas, planuj za życia.

Najtańszą i najprostszą drogą jest testament notarialny z wydziedziczeniem, w którym przyczynę opisuje się faktami i datami, a nie oceną. Kosztuje 150 zł netto taksy, ale nie odbiera zachowku wnukom wydziedziczonego, więc przy konflikcie z całą gałęzią rodziny trzeba wydziedziczyć każdą osobę osobno. Jak zrobić to poprawnie, opisaliśmy na stronie o tym, jak przebiega wydziedziczenie w testamencie.

Najpewniejszą drogą jest umowa zawarta za życia z samą osobą uprawnioną. Od 22 maja 2023 r. art. 1048 § 2 Kodeksu cywilnego wprost dopuszcza zrzeczenie się prawa do zachowku u notariusza, w całości albo w części. Nie ma tu żadnej przyczyny do udowadniania, więc nie ma czego podważać, a skutek obejmuje z mocy prawa także dzieci osoby zrzekającej się, chyba że w akcie zapisano inaczej. Jest jeden warunek: potrzebny jest podpis drugiej strony, więc trzeba usiąść i porozmawiać. Jeżeli chcesz porównać wszystkie legalne sposoby obok siebie, zebraliśmy je w tekście o tym, jak uniknąć zachowku, a sam mechanizm liczenia wyjaśniamy w artykule o tym, komu przysługuje zachowek i ile wynosi.

Notary nie udziela porad prawnych i nie prowadzi spraw sądowych. Jeżeli sprawa dotyczy już toczącego się sporu o spadek, potrzebujesz adwokata lub radcy prawnego. Jeżeli natomiast chcesz uporządkować sprawy za życia, wystarczy jedna wizyta u notariusza: wybierz rodzaj czynności, poznaj orientacyjną taksę, a termin pomożemy ustalić z kancelarią w Twoim mieście.

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawie konkretnej czynności skontaktuj się z notariuszem.

Notary · Umów wizytę

Znajdź notariusza i zgłoś swoją sprawę

Sprawdź notariuszy w swoim mieście, zakres czynności i orientacyjny koszt, a potem umów dogodny termin. Taksa orientacyjna, wiążącą wysokość ustala notariusz. Akt sporządza licencjonowany notariusz.

Zacznij teraz

Umów wizytę u notariusza w kilka minut.

Znajdź notariusza w swoim mieście, sprawdź zakres czynności i orientacyjny koszt, a potem zostaw e-mail, a pomożemy ustalić dogodny termin.

Dla notariuszy →